Wypadek rowerowy po zajechaniu drogi
Wygrana kwota: 129 380 zł
w tym:
120 000 zł zadośćuczynienia
+ 6 124,48 zł koszty opieki i leczenia
+ 356 zł świadczenia z likwidacji
+ 3 578 zł koszty procesu
+ odsetki ustawowe za opóźnienie
Ubezpieczyciel kwestionował swoją odpowiedzialność i próbował obniżyć należne świadczenia. Argumentował, że poszkodowany przyczynił się do wypadku, ponieważ nie miał kasku ani kamizelki odblaskowej. Sąd odrzucił ten zarzut.
Wypadek rowerowy na ścieżce
Był czerwiec 2018 roku, wieczór. Poszkodowany jechał rowerem po ścieżce rowerowej – zgodnie z przepisami. Kiedy znalazł się na skrzyżowaniu, kierowca samochodu nie zachował ostrożności i zajechał mu drogę. Rowerzysta nie miał możliwości uniknięcia zderzenia.
Ubezpieczyciel próbował kwestionować swoją odpowiedzialność, wskazując, że rowerzysta nie miał kasku ani kamizelki odblaskowej. Sąd nie podzielił tej argumentacji. Bezpośrednią przyczyną zdarzenia było zachowanie kierowcy.
Złamanie kręgosłupa i ręki
Bezpośrednio po wypadku poszkodowany został przewieziony karetką do szpitala. Badania wykazały dwa poważne urazy:
- złamanie wybuchowe kręgu piersiowego Th12
- złamanie lewej kości promieniowej z przemieszczeniem oraz złamanie wyrostka rylcowatego lewej kości łokciowej.
Walka o sprawność i utrata pracy
Złamanie nadgarstka wymagało operacji – lekarze nastawili odłamy i zespolili kość metalową płytką. W przypadku kręgosłupa neurochirurg nie stwierdził wskazań do operacji. Zalecił leczenie zachowawcze i noszenie gorsetu przez 4–8 tygodni.
W praktyce poszkodowany korzystał z gorsetu przez 8 miesięcy. Ograniczał on swobodę poruszania się i utrudniał wykonywanie codziennych czynności. Poszkodowany przyjmował leki przeciwbólowe, korzystał z fizjoterapii, a z powodu zaburzeń adaptacyjnych podjął również leczenie psychiatryczne.
Od dnia wypadku (czerwiec) do końca listopada 2018 r. przebywał nieprzerwanie na zwolnieniu lekarskim. Następnie przez 4 miesiące pobierał świadczenie rehabilitacyjne. W lutym 2019 r. pracodawca rozwiązał z nim umowę o pracę – z powodu niezdolności do pracy trwającej dłużej niż okres zasiłkowy. Poszkodowany stracił zatrudnienie.
Skutki wypadku
Przed wypadkiem poszkodowany był aktywny – jeździł na rowerze, pracował fizycznie i zajmował się działką. Po wypadku wiele z tych codziennych aktywności stało się niemożliwych. W następstwie wypadku u poszkodowanego stwierdzono:
- 24% trwałego uszczerbku na zdrowiu z przyczyn ortopedycznych (i blizna)
- 14% długotrwałego uszczerbku na zdrowiu z przyczyn neurologicznych i psychiatrycznych
- przewlekłe bóle kręgosłupa piersiowego nasilające się przy zmiennej pogodzie
- ograniczenie ruchomości kręgosłupa i wzmożone napięcie mięśni przykręgosłupowych
- bliznę pooperacyjną na lewym przedramieniu.
Skutki psychiczne wypadku
Wypadek wpłynął na stan psychiczny poszkodowanego. Wywołał zaburzenia adaptacyjne, które objawiały się m.in. utratą poczucia bezpieczeństwa, problemami ze snem, drażliwością i napięciem emocjonalnym. Poszkodowany podjął leczenie psychiatryczne i przyjmował leki uspokajające.
Skutki zawodowe
Po wielomiesięcznej niezdolności do pracy poszkodowany stracił zatrudnienie. W chwili wypadku miał 65 lat, a jego stan zdrowia i ograniczenia fizyczne sprawiały, że powrót do pracy w dotychczasowym zawodzie (masarza) był praktycznie niemożliwy.
Ustalenia biegłych i sądu
W sprawie powołano czterech biegłych. Każdy oceniał inny aspekt skutków wypadku.
- Neurologia – złamanie kręgosłupa
Długotrwały uszczerbek na zdrowiu z przyczyn neurologicznych biegła oceniła na 7%. Nie uznała go za trwały, ponieważ dolegliwości bólowe powinny z czasem stopniowo ustępować. - Ortopedia – 22% uszczerbku na zdrowiu
Biegły ortopeda ustalił trwały uszczerbek ortopedyczny na 22%: 15% za złamanie kręgu piersiowego i 7% za złamanie kości promieniowej lewej. - Psychiatria – zaburzenia adaptacyjne
Długotrwały uszczerbek psychiatryczny oceniono na 7%. Zakres cierpień psychicznych przez pierwszy rok był umiarkowany i stopniowo malał. - Chirurgia plastyczna
Biegły z zakresu chirurgii plastycznej ocenił bliznę pooperacyjną lewego przedramienia jako trwałe – uszczerbek z tego tytułu wynosi 2%.
Ubezpieczyciel wypłacił poszkodowanemu jedynie 8 950 zł – kwotę symboliczną wobec skali obrażeń. Sąd natomiast ustalił, że łączne zadośćuczynienie powinno wynosić 120 000 zł. Zatem różnica wyniosła ponad 111 000 zł.
Przy ustalaniu rekompensaty sąd uwzględnił łączny uszczerbek na zdrowiu, konieczność noszenia gorsetu przez 8 miesięcy, cierpienia fizyczne i psychiczne, utratę pracy oraz ograniczenie dotychczasowej aktywności życiowej. Odrzucił argument ubezpieczyciela o przyczynieniu się poszkodowanego do wypadku.
Koszty opieki i leczenia
Sąd zasądził zwrot kosztów opieki osób trzecich (6 050 zł) oraz kosztów leków (74,48 zł). Dla porównania, ubezpieczyciel wypłacił jedynie 356 zł tytułem kosztów leczenia i dojazdów, całkowicie pomijając koszty opieki.
Opis sprawy opracowano na podstawie wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi, I Wydział Cywilny, z dnia 20 listopada 2020 r., sygn. akt I C 1706/18.