Blog

SOLVE > Blog > ODSZKODOWANIA > O jakie świadczenia może ubiegać się pacjent/osoba, która poniosła szkodę w wypadku komunikacyjnym? Czy w przypadku jej śmierci osoby najbliższe mogą ubiegać się o zwrot kosztów leczenia i pogrzebu?

O jakie świadczenia może ubiegać się pacjent/osoba, która poniosła szkodę w wypadku komunikacyjnym? Czy w przypadku jej śmierci osoby najbliższe mogą ubiegać się o zwrot kosztów leczenia i pogrzebu?

Bardzo często mamy do czynienia z Klientami, którzy nie mają wiedzy, jakie świadczenia przysługują pacjentowi/osobie, która poniosła szkodę w wypadku komunikacyjnym. Roszczenia te dotyczą różnych sfer, zarówno namacalnych, jak i nienamacalnych, których wartość należy zawczasu oszacować.

Pierwszym i podstawowym roszczeniem jest zadośćuczynienie. Zadośćuczynienie obejmuje tak zwaną krzywdę, czyli wszelkie negatywne odczucia, a więc szeroko rozumiany ból oraz cierpienie, zarówno fizyczne jak i psychiczne. Zadośćuczynienie powinno stanowić godziwą rekompensatę za całą doznaną krzywdę, zatem nie może być symboliczne, lecz musi przedstawiać wartość ekonomicznie odczuwalną.

Jest wiele kryteriów jakimi kieruje się Sąd przy ustalaniu wysokości rekompensaty. Do kryteriów tych należy m.in.: stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania, szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiowa, utrata możliwości korzystania z rozrywek oraz inne czynniki podobnej natury czy też wiek pokrzywdzonego (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 2007, V CSK 245/07, OSN 2008/D/95/1, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 1975 roku, I CR 862/75, niepubl., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 681/98, opubl. OSNAPiUS 2000 r., Nr 16, poz. 626.). Pomimo, iż praktyka sądowa opracowała szereg kryteriów wpływających na wysokość zadośćuczynienia to brak jest jednoznacznego „taryfikatora” i świadczenie to można jedynie oszacować. Należy przy tym pamiętać, że każda sprawa jest inna i nawet przy zbliżonych okolicznościach, osobiste więzi, doznania, odporność na ból czy konstrukcja psychiczna są inne dla każdego, co znajduje przełożenie w wysokości zadośćuczynienia.

Drugim z dochodzonych świadczeń jest odszkodowanie. Świadczenie to w przeciwieństwie do zadośćuczynienia nie podlega szacunkom, a stanowi konkretną wartość. Odszkodowanie jest bowiem rekompensatą za poniesione przez pokrzywdzonego koszty np. zabiegu operacyjnego, zakupu leków, rehabilitacji czy fizjoterapii, wizyt lekarskich, badań diagnostycznych, etc. Dlatego bardzo ważnym jest zbieranie w toku procesu leczenia wszystkich dokumentów finansowych, w szczególności faktur imiennych (istnieje możliwość uzyskania faktury imiennej w zasadzie w każdej aptece, sklepie czy placówce leczniczej).

Renta z tytułu opieki osób trzecich jest świadczeniem, które często jest pomijane, nawet przez profesjonalnych pełnomocników. Renta z tytułu opieki osób trzecich, wbrew twierdzeniom ubezpieczycieli (świadczenie to jest bardzo często kwestionowane w sądzie przez te podmioty), należna jest niezależnie od tego czy poszkodowanym opiekuje się osoba obca, otrzymująca za to wynagrodzenie czy najbliżsi, którzy takiego wynagrodzenia nie otrzymują (tak m.in. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 19 stycznia 2018 r., sygn. akt I ACa 812/17). Renta z tytułu opieki osób trzecich obliczana jest na podstawie czasu poświęcanego dziennie przez inną osobę poszkodowanemu, w którym osoba ta sprawuje opiekę i przykładowo: przygotowuje oraz podaje posiłki, pomaga w czynnościach higienicznych i kąpieli, zmianie bielizny, ubraniu się, przemieszczaniu się, zmianie pościel, kupnie leków, czy też udziela wsparcia psychicznego. Czas ten mnoży się przez stawkę za godzinę opieki za niespecjalistyczne usługi opiekuńcze, stosowaną przez ośrodek pomocy społecznej, w gminie na terenie której ma miejsce zamieszkania pokrzywdzony (tak m.in. wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 8 grudnia 2015 r., sygn. akt III Ca 1422/15).

Kolejnym z przysługujących świadczeń, choć występującym zdecydowanie rzadziej, jest renta z tytułu niezdolności do pracy. Jeżeli w wyniku zdarzenia wywołującego szkodę – czy to wypadku czy też np. niewłaściwie przeprowadzonej operacji skutkującej uszczerbkiem na zdrowiu, poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej, może on żądać od osoby/podmiotu leczniczego, odpowiedzialnego za jej wyrządzenie, odpowiedniej renty. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, Sąd może przyznać poszkodowanemu renta tymczasową. Renta z tytułu niezdolności do pracy jest świadczeniem wypłacanym cyklicznie do momentu, kiedy występują podstawy do jej wypłacania.

Ostatnią z rent, których dochodzić można w związku z doznaną szkodą jest renta z tytułu zwiększonych potrzeb. Jak należy interpretować sformułowanie „zwiększone potrzeby”? W praktyce najczęściej są to potrzeby związane z podejmowanymi działaniami zmierzającymi do poprawy stanu zdrowia, a więc dalszym leczeniem i rehabilitacją w związku ze zdarzeniem wywołującym szkodę lub np. specjalistycznym odżywianiem. Renta z tytułu zwiększonych potrzeb dotyczy najczęściej zdarzeń wywołujących ciężkie i długotrwałe problemy zdrowotne, czasami wręcz dożywotnie. Renta ta może przybierać charakter stały lub czasowy, w zależności od tego czasu występowania u osoby poszkodowanej zwiększonych potrzeb. Zwiększenie potrzeb poszkodowanego, jak stwierdził Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 24 maja 1996r. (sygn. akt III Apr 7/96) stanowi „szkodę przyszłą, wyrażającą się w stale powtarzających się wydatkach na ich zaspokojenie (np. konieczność stałego leczenia, zabiegów, kuracji, opieki osób trzecich, specjalnego odżywiania itp.)”. „Przyznanie renty z tytułu zwiększonych potrzeb na podstawie art. 444 § 2 k.c. nie jest uzależnione od wykazania, że poszkodowany te potrzeby faktycznie zaspokaja i ponosi związane z tym wydatki. Do przyznania renty z tego tytułu wystarcza samo istnienie zwiększonych potrzeb jako następstwo czynu niedozwolonego” (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1976 r., sygn. akt IV CR 50/76).

Istnieje także szereg roszczeń związanych ze szkodą majątkową wynikającą ze śmierci osoby, poniesioną w konsekwencji wypadku komunikacyjnego lub błędu medycznego. Osoba, która poniosła koszty leczenia i pogrzebu może domagać się ich zwrotu od osoby odpowiedzialnej za likwidację szkody – najczęściej ubezpieczyciela. Koszty pogrzebu obejmują m.in.: przewiezienie zwłok do miejsca ich pochowania, nabycie grobu, wystawienie nagrobka odpowiadającego zwyczajom środowiska, a zgodnie z Wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 1969 r., sygn. akt II PR 641/68 również: „umiarkowany wydatek poniesiony na zakup niezbędnej odzieży żałobnej, której noszenie zarówno w czasie pogrzebu, jak i przez dłuższy czas po zgonie osoby bliskiej jest zwyczajowo przyjęte w wielu środowiskach w naszym społeczeństwie”.

Jeżeli osoba zmarła zobowiązana była ustawowo do alimentacji (przyjmuje się, iż chodzi o dzieci i małżonka), to osoby te mogą żądać również renty obliczonej według potrzeb poszkodowanego oraz możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego przez czas prawdopodobnego trwania obowiązku alimentacyjnego. Faktyczne uchylanie się przez zmarłego od wykonania obowiązku alimentacyjnego jest bez znaczenia. Takiej samej renty mogą domagać się również inne osoby bliskie (np. rodzice), którym zmarły dobrowolnie i stale dostarczał środków utrzymania, jeżeli z okoliczności wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego. Dobrowolność oznacza, iż brak jest obowiązku prawnego wynikającego zarówno z ustawy, jak i np. orzeczenia sądu. Koniecznym jest wykazanie długotrwałości i stabilności takiej sytuacji, a także wysokości dostarczanych środków.

Dodatkowo w przypadku szkody doznanej w wyniku śmierci osoby bliskiej, Sąd posiada uprawnienie do przyznania najbliższym członkom rodziny zmarłego odszkodowania za pogorszenie się ich sytuacji życiowej, jeżeli do takiej sytuacji doszło. Sąd posiada także uprawnienie do przyznania najbliższym członkom rodziny zmarłego również zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Należy jednak pamiętać, że fakt, iż Sąd dysponuje jakimś uprawnieniem nie oznacza, że może z niego korzystać w sposób dowolny. Sąd zobowiązany jest do orzekania w tzw. „granicach żądania”. Co to oznacza? Oznacza to, że może orzekać jedynie w zakresie roszczeń, jakie zostały zgłoszone i do wysokości jaka została wskazana przez osobę ich dochodzącą. Jeżeli zatem nie wystąpimy z roszczeniem o odszkodowanie za pogorszenie się sytuacji życiowej, to Sąd takiego odszkodowania nie będzie mógł przyznać, a jeżeli wystąpimy o kwotę 50 000 zł to będzie to maksymalna kwota jaką Sąd, jeżeli podzieli nasze stanowisko, będzie mógł przyznać.

Stosunkowo nowym, bo z czerwca 2021 r. jest wprowadzone do Kodeksu cywilnego świadczenie w postaci zadośćuczynienia za naruszenie więzi rodzinnej. Zgodnie z nowym przepisem: „ W razie ciężkiego i trwałego uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, skutkującego niemożnością nawiązania lub kontynuowania więzi rodzinnej, sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny poszkodowanego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę”. W związku z krótkim obowiązywaniem przepisu nie wykształciła się jeszcze sądowa praktyka, zatem możemy jedynie opierać się na jego literalnym brzmieniu. Zgodnie z nim żądanie przyznania świadczenia w postaci zadośćuczynienia za naruszenie więzi rodzinnej przysługiwać będzie, gdy dojdzie do ciężkiego i trwałego uszkodzenia ciała (co istotne zwrócić należy uwagę na spójnik „i”), zatem wnioskować należy, iż ustawodawca tworząc przepis przyjął, iż warunki te muszą być spełnione łącznie, a także w przypadku wywołania rozstroju zdrowia na tyle poważnego, że skutkującego niemożnością nawiązania lub kontynuowania więzi rodzinnej. Mylące zdaje się być „nawiązanie więzi rodzinnej” w sytuacji, gdy z treści cytowanego przepisu wynika jednoznacznie, iż sąd może przyznać zadośćuczynienie jedynie najbliższym członkom rodziny poszkodowanego, a więc osobom z którymi więzi te z pewnością już istnieją. Teoretycznie można wyobrazić sobie sytuację, w której w wyniku wypadku poważnego rozstroju zdrowia doznaje ojciec nienarodzonego jeszcze dziecka, zatem po jego urodzeniu w związku ze swoim ciężkim stanem nie będzie możliwości nawiązania więzi typowej dla takiej relacji. Jest to jednak na chwilę obecną jedynie dywagacja mająca na celu znalezienie zastosowania nowego rodzaju zadośćuczynienia, czy słuszna okaże się w praktyce.

W niektórych przypadkach, zarówno w sytuacji gdy do powstania szkody dojdzie w wyniku wypadku komunikacyjnego czy też w wyniku błędu medycznego, istnieje możliwość dochodzenia powództwem o ustalenie tzw. „odpowiedzialności na przyszłość”. Powództwo to oparte jest na ogólnym przepisie – art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego. Niekiedy mają miejsce sytuacje, w których obrażenia doznane w wypadku, bądź szkoda wyrządzona błędem medycznym mogą rodzić szereg komplikacji w przyszłości. Nie wszystkie z nich da się przewidzieć i objąć innymi dochodzonymi świadczeniami. Dlatego też ustawodawca dał możliwość dochodzenia ustalenia odpowiedzialności na przyszłość. Samo w sobie stwierdzenie, iż Sąd ustala odpowiedzialność ubezpieczyciela na przyszłość nie wiąże się z wypłatą żadnych środków. Ustalenie odpowiedzialności powoduje w pierwszej kolejności, iż roszczenie nie przedawnia się (czym jest przedawnienie i jakie terminy przedawnienia można przeczytać tutaj), ale również ułatwia dochodzenie roszczeń w przyszłości. Nie oznacza to, że wszystkie negatywne konsekwencje dla zdrowia zostaną uznane automatycznie za wynikające z doznanej szkody. Wyrok uwzględniający wniosek o ustalenie odpowiedzialności na przyszłość jest wiążący jedynie w zakresie odpowiedzialności pozwanego za zdarzenie, zaś związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy tym zdarzeniem, a negatywnymi konsekwencjami, które ujawniły się później każdorazowo będzie podlegał badaniu.

Niezależnie od powstania szkody istnieje również możliwość dochodzenia zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta, jeżeli do takiego naruszenia doszło. Przedmiotem ochrony jest w tym przypadku nie uszkodzenie ciała czy rozstrój zdrowia, ale uprawnienia przysługujące pacjentowi, najczęściej autonomia pacjenta rozumiana jako swoboda decyzji o poddaniu się bądź nie interwencji medycznej. W przeważającej większości przypadków prawa pacjenta naruszane są poprzez dokonywanie zabiegów, w tym zabiegów chirurgicznych bez uzyskania wymaganej przepisami prawa zgody, rozumianej jako zgoda „objaśniona” i „poinformowana” (więcej o zgodzie i warunkach koniecznych, aby mogła być ona uznana za wyrażoną skutecznie można przeczytać tutaj). Każdy przypadek wynika wnikliwej analizy dokumentacji medycznej i formularzy zgody przedstawionych pacjentowi.

Wbrew powszechnemu przekonaniu istnieją liczne możliwości dochodzenia swoich praw i świadczeń finansowych. Oczywiście w zależności od konkretnego przypadku, zasadnym będzie zgłoszenie jedynie kilku z nich. Wybór podstaw dochodzonych świadczeń oraz oszacowanie ich wysokości, jest o tyle istotne, że bez ich wskazania Sąd nie będzie uprawniony do ich zasądzenia, a z kolei przeszacowanie skutkować może koniecznością poniesienia części kosztów postępowania. Dlatego też warto zdać się na profesjonalnych pełnomocników.